Ciekawa dyskusja wywiązała się na temat osobistej sytuacji kobiet. Reprezentantki Zachodu stwierdzały, że większość żyje samotnie, albo w związkach niekonwencjonalnych. Tymczasem życie rodzinne mężczyzn jest stabilne, co pozwala im umknąć podwójnego stresu, w jakim żyją kobiety. Stres w pracy i życiu osobistym. Zgłaszany ustawicznie przez Amerykankę i Brytyjkę postulat ciągłego szkolenia i kształcenia pracujących już kobiet. A to dlatego, że u nas szkoleń nie brakuje i każda z nas raczej robi co może, by ich uniknąć. Ale ta sprawa ma i inny aspekt. Im chodzi również, a może przede wszystkim o to, by kobiety nadążały za rozwojem techniki, bo inaczej nie będą miały szans. Chyba po raz pierwszy słuchałam opinii na temat kobiecego prawodawstwa pracy. Uprawiam je, owszem, ale nie analizuję. Tym czasem robią to socjologowie. I cóż się okazuje?. Że my, kobiety, zupełnie inaczej niż mężczyźni podchodzimy do tematu. Wybieramy zupełnie inne źródła informacji. Interesuje nas w ogóle inny aspekt spraw- bardziej ludzki, sięgający do wewnątrz, ukazujący bogate międzyludzkie relacje. Chętniej rozmawiamy z normalnymi, zwyczajnymi ludźmi niż z mężami stanu, co uwielbiają mężczyźni. I dlatego to, co robimy jest bliższe tzw. szaremu człowiekowi. Częściej oczywiście jesteśmy rzecznikami kobiet i w ogóle bardziej praktycznie patrzymy na życie. Dlatego też jesteśmy ponoć dobre w tematyce ekonomicznej. Gdy większość mówiła, jak kobietę w pracy ogranicza rola matki, Galina twierdziła, że ją wzbogaca, ponieważ wnosi szczególny rodzaj wrażliwości. Potrzebnej w zawodzie. Ważnym punktem w dyskusji była analiza obrazu kobiety, jaki wyłania się ze środków masowego przekazu. My przedstawiłyśmy koleżankom portret Polki w kryzysie, znany z życia i naszych łamów czytelniczkom. Nijak to się miało do obrazu kobiety w mediach na świecie. Tam kobieta to albo dobra matka i żona, albo będąca obiektem pożądania osoba z marginesu. - A gdzie są kobiety w rolach zawodowych?. - pytały uczestniczki seminarium i protestowały przeciwko tworzeniu nieprawdziwych stereotypów. My okazałyśmy się rzetelniejsze, bliższe życia. Ale nie ma co ukrywać, że niektóre panie drażnił ten powracający temat.